Przeszłość znika Kiedy to właśnie wy na mnie patrzycie

Przeszłość znika Kiedy to właśnie wy na mnie patrzycie

środa, 30 października 2013

21 urodziny - Blask Oczu przyjaciółki

Od Tamtego dnia straciłam kontakt z rzeczywistością  
Opuściłam mój dom przyjaciół i Miasto. Z nikim się nie żegnając odeszłam z Tokio Moje życie w tamtym czasie straciło całkowicie sens 

Siedząc teraz w tym miejscu w dniu swych 21 urodzin 
przed ogromnym pomnikiem na małej słabej się już łamiącej ławeczce 
pośród ogromnych kropel deszczu w zachmurzony niebie płynęły moje już 
Brakujące łzy.

Patrzyłam się na ich fotografie na ich uśmiechnięte i szczęśliwe twarze 
a w moim sercu co chwile pojawiała się kolejna mała krwawiąca ranka 
nie mogłam na nich patrzeć tęskniłam za nimi tak mocno że chciałam być zawsze byli ich 


- Mamo Tato nawet nie wiecie ile razy próbowałam sobie odebrać życie 
ale jak widać nie jestem dobrym samobójca bo wciąż tu jestem czemu wy nie ja 


Kiedy moje łzy się już skończyły a ja chciałam już odejść 
Moje oczy ujrzały tę soczystą zieleń, której tak dawno nie widziała ten uśmiech za którym tak tęskniłam oraz te łzy których nigdy nie chciałam widzieć
stała przede mną dziewczyna której tak dawno nie widziałam

- Sakura 

Patrzyłam na nią jak na posąg, na coś co było dla mnie już nie osiągalne 
Nie mogłam się ruszyć o najmniejszy milimetr, Jej zieleń w oczach była tak intensywna że nie mogła spojrzeć w inną strome tylko w nie tą głębie

Podchodziła do mnie wolnym ale też szybkim ruchem podniosła swą dłoń 
a ja czekałam aż jej opuszki palców dotkną mojego policzka, bałam się tego dotyku bałam się tego że znów wszystko wróci jak bumerang ..

Kiedy wreście mnie dotknęła poczuła ciepło którego tak dawno nie czułam otarła z mojego policzka strużkę już po zaschniętej łzie 

Wtedy spojrzałam na jej uśmiech była szczęśliwa cieszyła się ale z drugiej strony chciała bym żeby o mnie zapomniała, zapomniała o przeszłości i żyła teraz swoim torem nie wspomnieniem o mnie 
wtedy jej wargi poruszył się a ja usłyszałam ten piękny malowniczy głos niczym śpiew ptaków, był taki radosny ale gdybym jej nie znała może bym nie czuła tego smutku w nim głęboko ukrytego, tego czego nawet jej włośni rodzice ni słyszeli a ona sama nie była go świadoma. Moje źrenice mimowolnie poruszyły się 

- Naruko wróciłaś 

Nic jej nie odpowiedziałam może nie chciałam może nie miałam nic jej do powiedzenia ? ale na pewno nie chciałam wrócić chciałam się pożegnać z nimi 
z rodzicami, wtedy nie było mi to dane powiedzieć im śpijcie w spokoju . 

- Tak się cieszę Naruko że tu jesteś że wró...
- Przestań Odchodzę na zawsz... 

I wtedy poczułam ten Uścisk mówiący mi 
"Przestań Uciekać"
Ale ja nie umiałam inaczej postąpić nie umiałam już walczyć ze sobą już nie byłam sobą, Nie była już tą energiczną wiecznie uśmiechniętą dziewczyną u której łez nie dała się zauważyć to już nie byłam ja, a Ona ściskała mnie z każdą minutą coraz to intensywniej chciałam ją odepchnąć ale jakoś nie umiałam moja druga połówka gdzieś tam głęboko we mnie nie pozwalała mi na to Odepchnąć Dawnej Przyjaciółki 

- PRZESTAŃ! PRZESTAŃ UCIEKAĆ NARUKO! NIE POZWOLĘ CI JUŻ ODEJŚĆ 
Nie możesz robić tego sobie nie możesz robić tego IM Kochają cię dalej, Dalej tu są naruko ja dalej ich czuje a kiedy patrze na twój dom ich słyszę radosny głos twej mam Ojca który biegiem wybiega z domu zapominając po drodze Kanapek i Lili .. nasza małą Lili która krzyczy i bega po mieszkaniu kłócąc się z tobą że schowałaś jej Mundurek twoja mam wpychając nam na chama jeszcze 3 lancze .. 

- PRZESTAŃ SAKURA !!!! NIE CHCE TEGO SŁUCHAĆ 

Odepchłam ją nie chcą tego słuchać bojąc się że to wróci bojąc się że nie poradzę sobie dłużej że nie dam rady dłużej żyć ze świadomością wiecznej samotności nie umiałam tak żyć 

- NIE CHCE TEGO SŁUCHAĆ JA SE JUŻ NIE RADZE SAKURA !!! CHCE UMRZEĆ BYĆ PRZY NICH NIE WSPOMNIENIAMI DUSZĄ 
- DO JASNEJ CHOLER ONI SĄ TU NARU CAŁY CZAS SA OBOK CIEBIE !!

Podeszła do Nagrobka moich rodziców
wyciągając z torby jasną kremową ściereczkę i zaczęła usuwać wszelkie zabrudzenia dopiero teraz zauważyłam jak układa przy nagrobku herbaciane i różowe róże z domieszką Lili ulubione kwiaty mojej rodziny  

kiedy zapaliła piękny znicz w kształcie anioła a potem podnosząc się złożyła dłonie do modlitwy przyglądałam się jej jak zaczarowana . 
Dbała o nich, przez te wszystkie lata wiem że ja powinnam o nich dbać nie ona wiem że nie powinnam uciekać ale nie chciałam mieć przyjaciół tylko dlatego że ja byłam sama .

- Oni nigdy by ci nie wybaczyli że się zabiłaś bo rzekomo jesteś sama.
A nie jesteś ja tu jestem i przyrzekłam na pogrzebie twych rodziców że cię znajdę i już nigdy nie będziesz sama ze resztą nie tylko ja złożyłam tę obietnice. 

Wtedy spojrzałam na nią nie zrozumiale przyglądałam się jej jak odwraca głowę w moim kierunku i wtedy zobaczyłam ten blask ..coś mi on przypominał . Ale to co dalej do mnie mówiła nie mogłam zrozumieć, skojarzyć o kogo chodzi słuchałam każde słowo wypływające z jej ust 

- On też złożył tę obietnice ale twojemu Ojcu że znajdzie cię że zaopiekuję się tobą, że zadba o ciebie będzie robił wszystko byś była szczęśliwa . On wraz zemną stał praktycznie całą noc przed grobem twoich rodziców wtedy zobaczyłam prawdziwego jego . ! Bez Maski bez obojętności bez jakiej kol wiek Gry wtedy zrozumiałam on cię Kocha ..

- O Kim mówisz .? 
- Dowiesz się niedługo ale pierw musisz coś przyrzec 
- Co takiego ?
- Nie mnie .? 
- A komu 
- Im 

I wtedy ruchem reki wskazała na grób mojej rodziny a ja nie zrozumiale dla siebie spojrzała na nią . 

- Przyrzeknij Swojej Matce ojcu i Lili że tu zostaniesz i nauczysz się żyć na nowo . z nową teraźniejszością i przyszłością, że zaczniesz nową drogę życia 
- Ale ja..
- Nie ma Ale Naru .. Przyrzeknij im to 
- Przyrzekam 
- A ja Przyrzekam wam że się nią zaopiekuję . 

 Bo Bóg wraz z wami patrzy na nią z góry i trzyma ją dla kogoś wyjątkowego jej serca 

A jak stałam właśnie w szoku pod imionami moich rodziców i siostrzyczki były słowa wypisane które tak zawsze powtarzała mi mama .. 
 a niżej pisał. To co mimowolnie poruszyło moje serce 

Wyjątkowego jej serca 
Tak czystego i pięknego jak blask w jej oczach to niebo które wita każdego dnia Kochamy cię Naruko 

A Moje łzy wypłynęły ale nie były to łzy smutku to były pierwszy raz od tak dawna od 5 lat łzy szczęścia, Teraz poczułam na ramieniu ich ciepło .. spojrzałam zapłakanymi oczyma na Sakurę  

Patrzyła na mnie z uśmiechem . czułam że moje życie dopiero się zaczyna 

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz