Wstałem pierwszy.. Przetarłem zaspane jeszcze oczy i spojrzałem na zegarek wskazywał 12 po południu. wziąłem w swoją dłoń telefon i pokierowałem się do Kuchni zaparzając se mocne espresso ..
Kiedy wziąłem gorący napój zasiadłem do stołu w kuchni ..
Przeglądałem powiadomienia w moim telefonie wtedy natrafiłem na 11 nie odebranych połączeni jak i 4 sms od tej samej osoby ..
w głowie mi zabrzmiało jej Imię
"Sakura"
Weszłem na wiadomości i przeczytałem sms
"Sasuke jest u ciebie Naruko Martwię się"
Nie odpisałem usunąłem wiadomość i przeszedłem do kolejnych 3 ..
"Sasuke nie wiesz gdzie ona jest już 11 a jej nie ma w domu"
"Nie odbiera telefon "
"KURWA SASUKE JEŚLI JEJ SIĘ COŚ STAŁO W TYM TWOIM CHOLERNYM KLUBIE OSOBIŚCIE CIĘ WYKASTRUJE .. SAI JEJ WSZĘDZIE SZUKA TAK SAMO JAK RESZTA .. !! ODPISZ DO CHOLERY "
Uśmiechem się wszystkim wokół jej zależało na niej ..
Wystukałem jej krótką wiadomość
a po chwili mój telefon zaczął wibrować ..
Uśmiechałem się była zawsze nie cierpliwa jeśli chodziło o Blondynkę śpiąca w pokoju gościnnym ..
- Hallo .?
- Sasuke .?
- Tak. Nie rozpoznajesz już mnie przez telefon
- To Nie jest śmieszne, czemu nie dałeś znać że Naruu jest u ciebie ja przez ciebie stanę się łysa chyba już garść wyrwałam z nerwów ..
- Spokojnie nie dawałem ci znać dlatego że jak byliśmy w domu była chyba już 5 rano a ty spałaś znając życie
- No tak
- No właśnie Naruko zostawiła w szafce klucze od domu. A po za tym zasnęła mi już w samochodzie wiec nie widziałem potrzeby by dobijać się do twoich drzwi . wiec wziąłem ją do siebie ..
- Śpi u ciebie ? Gdzie .?
- No chyba nie myślisz że w moim łóżku
- no nie wiem .!
- Nie śpi w pokoju moich Rodziców ..
- Co pozwoliłeś jej tam spać ? Przecież od kąt ich nie ma nie pozwoliłeś tam nawet nikomu wejść sam tam nie wchodziłeś Sasu
- Wiem ale tam są przedmioty w których jak Naru się obudzi do wie się jak moi rodzice byli ..
- Sasu chyba niee
- Wczoraj Karin powiedziała jej too
- Co zabije te szma...
- Wyjaśniłem już to dlatego to tak długo trwało .. Ona jeszcze śpi a jej tel zaraz dam do ładowania ..
- No Ok No bo wiesz .. za niedługo są święta ..
- No ii ?
- Ja i Ino idziemy na zakupy tak samo Shika i Saj z nami chciałam wziąć Naruko może byś z nami poszedł bo widzę że już dochodź 12.30 i do pracy już raczej nie pójdziesz wiec ..
- Do Jakiego
- Do Galerii . Skrzydeł Anioła .. wiem że Naruu lub
- Pójdę o której ?
- Jak wstanie ok ..
- Ona chyba już wstała
- czemuu
- Słyszałem jak by coś spadło
- A to na pewno ona Spadła z łóżka hehe .. zawsze tak było jak była zmęczona
- Rozumiem wiec o 13.30 ?
- Ok pod Galerią .. Pa
- Pa ..
Rozłączyłem się i odłożyłem telefon na stolik załączyłem wodę i wsypałem do o dziwo jej Kubka kawę ..
Zalałem ja wrzątkiem dodałem Mleka i cukru ..
i postawiłam na stoliku ..
Wbiegłem na górę i lekko uchyliłem drzwi do sypialni moich rodziców ..
Stała tuż przed ścianą na których były powieszone fotografii oraz napis .
Pomiędzy nimi .. Widziałem malujący się szok na jej twarzy ..
Może nie było by nic w tym dziwnego jak by były by tam zdjęcia Tylko Mojej Rodziny .. ale były tam fotografie też i jej i Jej rodziców ..
Uśmiechałem się założyłem ręce na kładce piersiowej i przyglądałem się jej z zafascynowaniem .. widziałem jak unosi dłoni i przerzedza opuszkami Palców po zdjęciu ..
Byłam oszołomiona wszystkie te zdjęcie przedstawiały Nas ..
Naszą rodzinę nasze Klany ..
Chciało mi się płakać, w moim sercu gdzieś pokazały się krzty żalu.
Bo przecież nawet jak straciłam rodzina miałam swoją drugą ..
Osunęłam się od anty ramy i spojrzałam w stronę okna .. Moje ręce mimowolnie znalazły się na sercu . nie wiedziałam że ktoś mnie Obserwuję .
Moje kąciki ust Podniosły się do góry a z ust wyszeptałam słowa ..
Dziękuję
Pomszczę Pani i Fugaku-sama oraz Itachiego ..
Była pani dla mnie Jak Mama a ja nigdy tego tak nie doceniałam ..
ale teraz Bedze wszystko OK .. Przyrzekam ci ..
Z moich oczu wypłynęła łza .. nie ścierając jej odwróciłam się wtedy zobaczyłam jego stał w drzwiach z uśmiechem na twarzy. Coraz częściej widziałam na jego obojętniej twarzy uśmiech .
Podeszłam do Niego stał dalej nie wzruszony ..
Aż nie podniósł dłoni i nie star drużki po której spłynęła moje łza ..
Uśmiechałam się do niego ..
Spoglądałam na nią spodobał mi się słów które wypowiedziała
Byłam z niej dumny .? tak chyba tak .. podałem jej do dłoni ręcznik i ciuchy które znalazłem o dziwo na strychu ..
i Wskazałem ruchem ręki łazienkę ..
Pokierowała się w jej kierunku a ja przeszłem dwa pokoje dalej .. i zapukałem
O dziwo drzwi się po chwil otworzył a w drzwiach ..
Staną mi pół nagi Blondyn
Spojrzałem na niego i weszłem do jego pokoju o dziwo był w nim porządek .
Nic się nie odzywając zasiadłem na jego łóżku a on stanąłem na przeciw mnie
Naszą rodzinę nasze Klany ..
Chciało mi się płakać, w moim sercu gdzieś pokazały się krzty żalu.
Bo przecież nawet jak straciłam rodzina miałam swoją drugą ..
Osunęłam się od anty ramy i spojrzałam w stronę okna .. Moje ręce mimowolnie znalazły się na sercu . nie wiedziałam że ktoś mnie Obserwuję .
Moje kąciki ust Podniosły się do góry a z ust wyszeptałam słowa ..
Dziękuję
Pomszczę Pani i Fugaku-sama oraz Itachiego ..
Była pani dla mnie Jak Mama a ja nigdy tego tak nie doceniałam ..
ale teraz Bedze wszystko OK .. Przyrzekam ci ..
Z moich oczu wypłynęła łza .. nie ścierając jej odwróciłam się wtedy zobaczyłam jego stał w drzwiach z uśmiechem na twarzy. Coraz częściej widziałam na jego obojętniej twarzy uśmiech .
Podeszłam do Niego stał dalej nie wzruszony ..
Aż nie podniósł dłoni i nie star drużki po której spłynęła moje łza ..
Uśmiechałam się do niego ..
Spoglądałam na nią spodobał mi się słów które wypowiedziała
Byłam z niej dumny .? tak chyba tak .. podałem jej do dłoni ręcznik i ciuchy które znalazłem o dziwo na strychu ..
i Wskazałem ruchem ręki łazienkę ..
Pokierowała się w jej kierunku a ja przeszłem dwa pokoje dalej .. i zapukałem
O dziwo drzwi się po chwil otworzył a w drzwiach ..
Staną mi pół nagi Blondyn
Spojrzałem na niego i weszłem do jego pokoju o dziwo był w nim porządek .
Nic się nie odzywając zasiadłem na jego łóżku a on stanąłem na przeciw mnie
- Stało się coś Draniu .?
- Nie czemu miało by się coś stać
- No Nie wiem ?
- Idziesz na zakupy .?
- Ta Z Sakura i resztą muszę ci coś pod choinkę kupić nie Draniu .!
- Śmieszne ! To w takim razie wyjdziemy razem ale nie o to chciałem pytać ..
- Ty dalej masz ten dress ?
- Który
- Ten Pomarańczowy z czarnym
- No mam a co .?
- Tak Myślałem ..
- I co związku z tym .?
- Naruko u nas jest
- Co Naprawdę to super .. gdzie jest
- Kąpie się.
- Mam swój i jej
- Ok idę zrobić śniadanie i zapalić ..
- Nigdy nie paliłeś przy niej prawda ..
- Niee ..
I bez zbędnego gadania wyszłem z pokoju blondyna kierując się do Kuchni .
wyciąłem z mojej Marynarki paczkę papierosów . i pokierowałem się na werandy .
wyciąłem z mojej Marynarki paczkę papierosów . i pokierowałem się na werandy .
W sumie nie wiem sam czemu zacząłem palić .
Lepsze chyba to niż upijanie się do nie przytomności i branie narkotyków !
Odpaliłem go i zaciąłem się od razu poczułem ulgę a moje mięśnie się rozluźniły
'- Sasuke ty palisz .
- Nie modlę się a na co ci to wygląda ..
- Od kiedy ty palisz .?
- Od wtedy kiedy moje życie straciło sens wolał byś bym brał narkotyki i pił wciąż .
- Sasuke nie możesz się podawać znajdziemy ją
- Ty chyba itachi nie rozumiesz nigdy jej nie znajdziemy a nawet jeśli to co z tego co jej powiem czemu KURWA UCIEKAŁAŚ bo co że rodziców ci zabili to był powód przecież ja cie kocham zaopiekuje się tobą to nie powód itachi to żadne powód .
- I co tak po prostu chcesz się poddać znajdziemy ją nie tylko tobie na niej zależy ..
Wyrzuciłem już nie dopałek fajki i zeskoczyłem z werandy nie miałem sił ani ochoty .. Na wspominanie tego że jestem taki żałosny że nie umiałem pomóc dziewczynie którą kocham że nie umiałem nikomu pomoc a sam uciekam do używek .. Nie wiedziałem sam gdzie się kieruje, chciałem uciec zniknąć .. i wtedy nawet nie wiem kiedy znalazłem się pod wrakiem jej domy .. spojrzałem na niego a w oczach stanęły mi łzy . Nie chciałem płakać wejście na posesje a raczej jej resztki .. przeskoczyłem przez te simę policyjną kiedy przechodziłem po gruzach domu coś przykuło moją uwagę był to kawałek papieru . zdjęcie
- Co To
Podniosłem go w swoje dłonie i przeczyściłem z prochu i brudu .. i spojrzałem na niego .. mimowolnie moje oczy się powiększyły
Była to fotografia nasza kiedy byłem to talie zalany wy trupa . I się otworzyłem przed nią a wtedy zrobiono nam zdjęcie .. przypomniałem se tak to przecież było 5 dni przed katastrofa
Patrzyłam na niego jak odleciał gdzieś w swoje wspomnienia . ale kiedy z jego oczu wypływała ta malutka skromna łza przestraszyłam się podeszłam do niego . Fajka która trzymał w dłonie
Nigdy bym nie podejrzewała że wielki Uchiha będzie sięgał po jakieś używki nawet jak miało być coś takiego jak Papieros ..
Podeszłam do niego po cichutku nie odzywając się .. aż nie usłyszałam skrzypnięcia .. spojrzałam za siebie stał tam wysoki Blondyn . spojrzałam na całą jego posturę a on tyłu ruchem ręki wskazał bym se nie przeszkadzała uśmiecham się na potwierdzenie ..
Podeszłam a kiedy stał tuż u jego boku .
Nachylając się pocałowałam go w policzek . od razu poczułam jak się wzdrygał .. wyrwałam z jego dłoni po mału gaszącą się fajkę i ściągam z niej trzy ostatnie buchy ..
I uciekłam do Kuchni ..
Patrzyłem na nią jak duch .. pierw przejechałem opuszkami palców po policzku na którym jeszcze przed chwilą był jej miękkie Usta . a potem na dłoń gdzie powinna znajdować się fajka ..
Wszystko jak było tak znikło .. Uśmiechałem się i pokierowałam swoje kroki do kuchni . tam dostałem oczopląsu ...
'





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz