Byliśmy pod klubem, Nina siedziała w samochodzie razem z Niną, kiedy otwierałem im drzwi . w tym samym momencie otworzyły się drzwi zaplecza a z nich wychodziła dość wkurzona Miku . Spojrzałem na nią lekko zdziwiony tak samo Naruko i moja która przytulała się do szyj dziewczyny spojrzałem na nią a potem na Miętowo-włosom .
- Ale po co się ze mną kłócisz nie mam jej tu, Jak Sasuke-kun się dowie poleci szybciej niż przyleciała .
- Naruko taka nie jest miała na pewno powód że nie przyszła
- Ta ciekawe jaki ? A po za tym nie znasz jej nie wiesz co ma w zanadrzu na pewno jest tu by poderwać Sasuke-kun i zniszczyć wszystko w końcu jest chodzącą śmie...
- ZAMKNIJ SIĘ DO CHOLERY !! jeszcze jedno słowo a gwarantuje że ty będziesz wochoć kwiatki od spodu a ja będę raz że bez robotna to jeszcze będę za kratami 25 lat za ciebie siedzieć !
- To twój problem trzeba się jej pozbyć i już wiem jak...
- Doprawdy ? Jak
Wtedy wszyscy spojrzeli się na mnie no oprócz mietowo-włosej która automatycznie podbiegła, do Naruko przytulając się i przedstawiając dziewczynce . Spojrzałem na Karin a ona automatycznie odwróciła spojrzenie . podeszłem do niej nachylając się nad nią . odrazu uderzył mnie zapach ostrych perfum skrzywiłem się, Wyszeptałem jej do ucha
- Albo przestaniesz knuć przed pracownikami tego klubu albo ty polecisz szybciej niż wmyślisz, Mam dość twojego zachowanie tu masz pracować a nie wymyślać jak pozbyć się Blondynki, Macie być zgraną ekipą albo znajdę kogoś innego na twoje miejsce . zrozumieliśmy się Karin ?
- Tak sasuke-kun .
- A wiec dobrze jesteście dziś razem na zmianie i tak ma pozostać, jedną skarga od Miku i lecisz
- czemu Od niej
- Bo Naruko chroni ci dupy, w ogóle nie skwarzy się na ciebie wiec lepiej uszanuj to,
- Tak jest
- A i jeszcze jedno
- Tak ?
- Nie chce abyś mieszała sprawy prywatne w prace jasne
- Tak
- A wiec do pracy
- Dobrze
dziewczyna całkowicie czerwona wycofała się z zaplecza uciekając do środka, spojrzałem na dziewczyny stojące koło mnie, Uśmiechałem się do nich i wyciągałem paczkę zielonych Marlboro w stronę Miku,
- ale
- Suue się nie dowie
- Od kiedy szef pali Miętowe .?
- Nie pale,
- Wiec czemu ?
- Bo od kąd Karin tu pracuje a ty wychodzisz z siebie kupuję dla siebie i przy okazi dla ciebie
- Aha,
- Wypal i wracaj dobrze
- Dziękuję szefie .
- proszę. Chodź Naruko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz