Przeszłość znika Kiedy to właśnie wy na mnie patrzycie

Przeszłość znika Kiedy to właśnie wy na mnie patrzycie

wtorek, 4 marca 2014

Marlboro Miętowe - Furia Miku

Byliśmy pod klubem, Nina siedziała w samochodzie razem z Niną, kiedy otwierałem im drzwi . w tym samym momencie otworzyły się drzwi zaplecza a z nich wychodziła dość wkurzona Miku . Spojrzałem na nią lekko zdziwiony tak samo Naruko i moja która przytulała się do szyj dziewczyny spojrzałem na nią a potem na Miętowo-włosom . 

- Karina zamknij dziub bo ci przywalę . 
- Ale po co się ze mną kłócisz nie mam jej tu, Jak Sasuke-kun się dowie poleci szybciej niż przyleciała . 
- Naruko taka nie jest miała na pewno powód że nie przyszła 
- Ta ciekawe jaki ? A po za tym nie znasz jej nie wiesz co ma w zanadrzu na pewno jest tu by poderwać Sasuke-kun i zniszczyć wszystko w końcu jest chodzącą śmie... 
- ZAMKNIJ SIĘ DO CHOLERY !! jeszcze jedno słowo a gwarantuje że ty będziesz wochoć kwiatki od spodu a ja będę raz że bez robotna to jeszcze będę za kratami 25 lat za ciebie siedzieć ! 
- To twój problem trzeba się jej pozbyć  i już wiem jak...

- Doprawdy ? Jak 

Wtedy wszyscy spojrzeli się na mnie no oprócz mietowo-włosej która automatycznie podbiegła, do Naruko przytulając się i przedstawiając dziewczynce . Spojrzałem na Karin a ona automatycznie odwróciła spojrzenie . podeszłem do niej nachylając się nad nią . odrazu uderzył mnie zapach ostrych perfum skrzywiłem się, Wyszeptałem jej do ucha 
- Albo przestaniesz knuć przed pracownikami tego klubu albo ty polecisz szybciej niż wmyślisz, Mam dość twojego zachowanie tu masz pracować a nie wymyślać jak pozbyć się Blondynki, Macie być zgraną ekipą albo znajdę kogoś innego na twoje miejsce . zrozumieliśmy się Karin ? 
- Tak sasuke-kun .
- A wiec dobrze jesteście dziś razem na zmianie i tak ma pozostać, jedną skarga od Miku i lecisz 
- czemu Od niej 
- Bo Naruko chroni ci dupy, w ogóle nie skwarzy się na ciebie wiec lepiej uszanuj to,
- Tak jest 
- A i jeszcze jedno 
- Tak ?
- Nie chce abyś mieszała sprawy prywatne w prace jasne 
- Tak
- A wiec do pracy 
- Dobrze 

dziewczyna całkowicie czerwona wycofała się z zaplecza uciekając do środka, spojrzałem na dziewczyny stojące koło mnie, Uśmiechałem się do nich i wyciągałem paczkę zielonych Marlboro w stronę Miku, 

- Masz zapal bo wyjdziesz z siebie, 
- ale 
- Suue się nie dowie 
Od kiedy szef pali Miętowe .? 
- Nie pale, 
- Wiec czemu ? 
- Bo od kąd Karin tu pracuje a ty wychodzisz z siebie kupuję dla siebie i przy okazi dla ciebie 
- Aha, 
- Wypal i wracaj dobrze 
- Dziękuję szefie . 

- proszę. Chodź Naruko 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz