Przeszłość znika Kiedy to właśnie wy na mnie patrzycie

Przeszłość znika Kiedy to właśnie wy na mnie patrzycie

wtorek, 4 marca 2014

Problemy w Firmie - Decyzja

Siedziałem jak ten debil za tym biurkiem i się zacząłem gubić w tych papierzyskach, terminy nas goniły a my nie byliśmy gotowi, zaraz będę łysy wytargam se zaraz wszystkie włosy jakie posiadam . Spojrzałem na stojące biurko koło mnie Blondyn też nie miał za ciekawie . Nasze spojrzenia skrzyżowały się . Nie dawaliśmy już rady 

Patrzałem co chwile na Bruneta, termin za terminem, co chwile jakaś maszyna miała awarie, co chwile jakiś pracownik chorował lub chciał mieć urlop byliśmy firmą sercem ale sorry terminy gonią 

Zaczynała mnie boleć już głowa co ja dał bym za kawę 

Usłyszeliśmy pukanie do drzwi spojrzałem na blondyna on tylko kiwną ramionami i pokręcił głową, ciekawe kto to sekretarka miała mówić że nikogo nie przyjmujemy . zignorowałem pukanie ale kiedy one się nasiliły lekko się wkurwiłem i krzykiem strasznie chamsko 

- WEJŚĆ !!
- Przepraszam Sasuke przeszkadzamy ci ? przyniosłam kawę bo pomyślałam że będziecie mieć Ochotę ?
- Kawuuuuuuniaaaa Taką jak Lubie Naruko-chan ? 
- Tak z Mlekiem i 3 łyżeczkami cukru, Naru będziesz miał cukrzyce 
- E tam mnie to nie grozi 
- No skoro tak mówisz 
- Naruko ? 
- A dla ciebie mam Czarną bez cukru dużą, Jak wam idzie, Sasuke zamknij usta głupio wyglądasz 
- Co Tu robisz powinnaś być w domu 
- Postanowiłyśmy z Niną waść do was
- A Gdzie jest Nina .
- Na dole patrzy się na tego Pasa co jest na dole
- Zostawiłaś ją tam samą ? 
- nie zgłupiałeś Uchiha jest na dole z Hinatą 
- Hianta co ona tu robi ?
- Spotkałam ją przy wejściu chyba szła do ciebie
- aha

Spojrzałam na Bruneta zasiadł s powrotem z biurkiem i nawet na mnie nie patrzył pił kawę, Jakoś dziwnie się poczułam ignorowana przez niego spojrzałam na Blondyna ale jakoś lepiej od niego nie wyglądał nachyli łam się na d nim i wyszeptałam 

- Coś się stało ? 
- Terminy Naruko niedługo mamy pokaz najnowszego NXS a niestety on nawet nie jest gotowy 
- Ale dlaczego ?
- Pracownicy albo są na L4 albo mają urlopy, A nadmiarze maszyna do malowania wyszedł z niej duch 
- Może wam pomogę 
- A mogła byś ? 
- Tak. 

Uśmiecham się do blondyna i wyszłam z pomieszczenia wyczułam tylko zdziwiony i przestraszony wzrok na mojej sylwecie, Ale jakoś nie zwracałam na to uwagi . za sobą usłyszałam Kroki a za chwile koło mnie stał Naruto 

Patrzyłem w te drzwi jak jakiś debil gdzie oni poszli ? Czy ten młotek nie rozumie że gonią nas terminy, że posiedzimy se tu na 100% do rana on poszedł się z nią gdzieś przejść jeszcze bardziej załamałem swoje dłonie . No Pięknie 


Byliśmy na dolnej strefie montażu silnika z nadwoziem i szupą samochodu
Kiedy wszystko na dole załatwiłam, i pomogłam z montażem silnika nieźle się urobiłam od oleju, potem pokierowaliśmy się do strefy Malowania, Naprawiłam jednego z robotów . On malował jeden NSX a ja drugi poszła mi to dość sprawnie samochód nie wymagał z byt dużej roboty a składał się tylko na białym podkładzie jak i Lakierze . Samochód miał być wystawiony na zawodach Nascar . wiec będzie on głównie obklejony markami i sponsorami .

Kiedy skończyłam było świeżo po 23. Naruto zdążył mnie poinformować że Sasuke śpi wraz z Niną na kanapie w biurze . Musiał być zmęczony nie dziwie mu się . Teraz jak tak patrzyłam na Najnowszą Hondę NSX Concept GT
  zaczęłam się zastanawiać czy może faktycznie nie powinnam Pomóc im w prowadzeniu tej firmy ? może nie na cały etat ale chociaż na pół . 

Spojrzałam Na Blondyna stojącego za mną i dość szeroki uśmiech na jego twarzy, Tak Już zdecydowałam
- Dziękuję Ci Naruko naprawdę nie wiem czybyśmy się ze wszystkim wyrobili gdyby nie ty i twoja wiedza 
- Naruto 
- Naprawdę spadłaś nam jak gwiazdka z niebie 
- Postanowiła 
- z Czym ?
- Pomogę wam w prowadzeniu firmy ale narzazie na pół etatu ok ?
- Naprawdę ! Drań będzie w niebo wzięty 
- Naruto nie mów mu nic na razie . Nied Kombinuje 
- Spoko Masz u mnie to jak W banku 
- Ok Chodź wracajmy do domu 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz