Impreza się rozkręcała a moje towarzystwo no nie. nie mogę ich tak nazwać moi klijęci juz mocno się spili Naru i Kiba mieli juz o jakieś 4 drinki za dużo
w sobie, Sakura i Ino już coś majaczyły nie rozumiałam ich kompletnie , Solenizantka miała już ciężko niż reszta ale na szczęście jej nażyczony był 100% trzeźwy chociaż on
Hinata próbowała se jakoś poradzić z Blondynem tak samo jak Sai i Shikamaru ze swoimi partnerkami a Kiba jak zwykle był sam .
spojrzałam na niego z uśmiechem on nigdy się nie zmieni ..
leżał na tej kanapie jak ostatni wrak człowieka kiedy do niego podeszłam spojrzał mi w oczy
- Naruko jesteś taka piękna
- Dziękuję Kiba
- Naruko gdyby nie Sasuke zakochał bym się w tobie
- A to sasuke w czymś ci przeszkadza .
- Niee ale wiem i tak że wybrała byś jego . ja już kiedyś się w tobie zakochałem ale ty wybrałaś Uchihe
- COOOO !
Z tego szoku puściłam bruneta a ten jak kłoda uderzył w ziemie .. byłam w szoku Kiba się we mnie kochała ale jak kiedy a po za tym kiedy ja wybrałam
Sasuke .? Byłam w takim szoku że nie zwróciłam uwagi na to ja Suue podnoś bruneta z ziemi i węsza sobie go na ramieniu wtedy usłyszałam jej kojący głos
- Naruko-chan .?
- ...
- Naruu
- ...
- NARUKO-CHAN TU ZIEMIA WZYWAMY CIE DO AVARI !! ZBUDZ SIĘ
spojrzałam zdziwionym wzrokiem na blondynkę która stal z chłopakiem, Kiba po mało już odpływał byłam szokowana nie wiedziałam co mam powiedzieć
wtedy spojrzałam w błękitno-granatowe oczy Suue
- Co się stało
- Nie. co się stało ! Tylko obudź się naruko
- Przepraszam ja nie chciałam ja po prostu
- Po prostu wpadłaś na to że on też kiedyś się w tobie kochał
- ee
- Nie dziwie się kiedy na ciebie patrzę też bym sie w tobie zakochała jesteś piękna i słodka
- I nie dostępna
wtedy spojrzeliśmy jak brunet próbuje stanąć na własne nogi i spogląda na Blondynkę dziękując jej za pomoc, Kiba odwrócił się w moją stronę
I spojrzał na mnie tym wzrokiem, spuściłam wzrok na swoje buty . ja nigdy nie chciałam komuś robić Nadziei ani Kibe ani nikomu . poczułam dotyk na tali
Podniosłam swój wzrok i wtedy Usta Kiby zetknęły się z moim czołem zarumieniłam się odrazu ..
czułam jak ktoś wypala we mnie dziurę a skupiłam wzrok na
Kibie on tylko smutno się do mnie uśmiechną i przytulił ..
był pijany ale wiedział co robi chciał to zakończyć tą bladą świadomość że mógł by być kiedyś z blondynką
- Kiba ?
- Nie mów nic chce tylko przez chwile poczuć się błogo
- Kiba ja
- Ja wiem Naru że mnie nigdy nie pokochasz tak jak ja bym chciał nauczyłem się już z tym żyć, że patrzysz tylko na niego tym lazurem, a kiedy odeszłaś widziałem w jego oczach te samą tesknąte co ja ale u niego była większa Nie chce byś była kiedy kol wiek smutna wiesz, nie nawadze jak lazur w twych oczach zamienia się w granat przyrzeknij mi coś Naruko .
- Tak .?
- Że będziesz szczęśliwa że będziemy znów spólnikami że
I tu przysunął wargi bliżej Blondynki ta zarumieniona wbiła wzrok w Karin, Seeu i Miku .. nie widziała co ma zrobić wtedy usłyszała szept Bruneta i
się uśmiechła
- Że pomożesz mi poderwać twoją Koleżanka! tą blondynkę
- Jasne ..
- Dziękuję, a teraz czas do domu bo będę rzygał .
- Ok chodź,
Tu blondynka spojrzała na swoja nową koleżankę była to do niej podobna blondynka .. uśmiechała się do niej a ta nie zrozumiałym wzrokiem pierw na nią potem na bruneta spojrzałam i dalej nie wiedziała o co im chodzi .?
- Co .?
- Mam prozibę Seeu zaprowadzisz Kibe do Taksówki ja wezmę jego żeczy ?
- Jasne
Wtedy Naruko posłała buntowi figlarne spojrzenie a Kiba odał jej ten sam uśmiech Miku i Naru wżęły się za rzeczy kiby i zaniosły do Taksówki
chłopak pojechał do domu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz